środa, 12 czerwca 2019

Maseczka z koenzymem Q10 i lithospermum officinale

Dzisiaj pokażę Wam ostatnią maseczkę z kolekcji Ukiyo-e, które miałam okazję przetestować.
Czy zachwyciła mnie jak poprzednie z tej serii?



Przy ostatnich wysokich temperaturach te mokre maseczki w płachcie są ratunkiem! Szczególnie po dniu spędzonym na słońcu. Maseczka z koenzymem Q10 i lithospermum officinale ma działanie regenerujące. Poprawia elastyczność skóry, sprawia,że staje się bardziej jędrna i nawilżona. Tym samym zmniejsza tempo starzenia się skóry. Młodość w płachcie!

Ten produkt sprawdził się równie dobrze, jak pozostałe z tej serii. Coś czuję, że ciężko będzie mi wybrać najlepszą z tych trzech. Maseczka dała mi uczucie przyjemnego ochłodzenia twarzy podczas upału. Zregenerowała skórę i ukoiła. Moja sucha skóra dostała porcję porządnego nawilżenia i stała się miękka i elastyczna. Delikatny zapach towarzyszy nie tylko w czasie odprężenia z maseczką, ale również po jej zdjęciu. Zauważyłam też, że wyrównuje koloryt skóry. Świetne działanie ;)
Ta maska zdecydowanie zachwyciła mnie tak, jak i cała kolekcja!



Maseczka z koenzymem Q10 i lithospermum officinale jest dostępna TUTAJ
Szczerze polecam!
Szczególnie, że kolekcja Ukiyo-e została wczoraj nagrodzona na gali w Warszawie w 2 kategoriach <3. Gratulacje dla firmy!

poniedziałek, 10 czerwca 2019

Maska z kwasem hialuronowym i Lithospermum officinale



   Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej maski od firmy Mitomo. Jest to 2 z 3, które otrzymałam jako oficjalna ambasadorka. Jak oceniam produkt?



Zarówno ta jak i poprzednia maska (TUTAJ) są bardzo mocno nasączone. Po nałożeniu czuć przyjemny, delikatny zapach. Maska dobrze dopasowuje się do mojego kształtu twarzy i idealnie przylega. Ma za zadanie wygładzić cerę, nawilżyć ją oraz zredukować zmarszczki.

Po oczyszczeniu skóry nałożyłam ją na ok. 25 minut. Po zdjęciu wycisnęłam ją, ponieważ mnóstwo produktu jeszcze zostało. To co w ten sposób ,,odzyskałam" nałożyłam na twarz i wklepałam. Zostawiłam jeszcze chwilę do całkowitego wchłonięcia i dopiero nałożyłam krem.

Cera jest bardzo dobrze oczyszczona i ukojona. W dotyku jest miękka i gładka. Już od samego rana jest odświeżona i nie widać śladu zmęczenia. Cera jest w pełni nawilżona, co jest dla mnie bardzo ważne podczas kuracji izotretynoiną. Maseczka dodatkowo pozostawia bardzo przyjemny zapach ;) Po założeniu można włączyć ulubiony serial i całkowity relaks gwarantowany!

Produkt bardzo mnie zaskoczył, bo naprawdę działa. Teraz mogę szczerze polecić go każdemu ;D



Maseczkę znajdziecie TUTAJ

niedziela, 9 czerwca 2019

Moc i objętość-kosmetyki do włosów Equilibra



Dzisiaj przychodzę do Was z szybką recenzją produktów, które dostałam od marki Equilibra. Jak się u mnie sprawdziły?

Wzmacniająca kuracja przeciw wypadaniu włosów Tricologica


 Konsystencja produktu jak u żelu aloesowego, ale za to mocny, alkoholowy zapach. Dzióbek ułatwia rozprowadzanie wcierki po całej skórze głowy. Przez to, że produkt jest gęstszy niż wodniste wcierki typu Banfi i Jantar, więcej czasu zajmuje  aplikacja  produktu oraz szybciej się zużywa.
Producent radzi, aby po umyciu włosów nakładać produkt równomiernie i masować, najpierw raz na 3 dni przez miesiąc, a później raz w tygodniu, aby podtrzymać efekt.
Kurację stosowałam przez miesiąc, ale aplikowałam na włosy w ciągu dnia, a wieczorem myłam, aby uniknąć nadmiernego przesuszenia, bo jest to wcierka alkoholowa. Zauważyłam, że faktycznie częściowo hamuje wypadanie włosów. Tracę ich o wiele mniej. Daje też uczucie odświeżenia i zwiększa objętość. Bardzo ciekawy produkt, ale ja preferuję płynne, ze względu na szybszą aplikację strzykawką.

Zajrzyjmy jeszcze w skład:

Aqua, Alcohol Denat, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Vitis Vinifera Fruit Meristem Cell Culture, Taurine, Borageo Officinalis Seed Oil, Biotin, Camelia Sinensis Leaf Extract, Panthenol, Hydrolyzed Soy Protein, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Nasturcium Officinale Extract, Propylene Glycol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Acrylate Crosspolymer, Menthol, Camphor, Benzyl Nicotinate, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Capsicum Frutescens Fruit Extract, Pyridoxine, Glycerin, Sodium Ascorbyl Phosphate, Sorbitol, Lecithin, Maltodextrin, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Soy Protein, Peg-5 Cocomonium Methosulfate, Glyceryl Linoleate, Sodium Glutamate, Xanthan Gum, Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Cocoyl Glutamate, Gylcine, Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Parfum.

Znajdziemy tu m.in. witaminy:A,C,E,H,B5 i B6, aloes, olejek arganowy, keratynę, zieloną herbatę i proteiny sojowe i inne cenne składniki.


Nawilżająca odżywka  zwiększająca objętość włosów


Produkt, dzięki gęstej formule jest przede wszystkim bardzo wydajny. Zapach jest bardzo delikatny, ale przyjemny. Jest to odżywka PEH, ponieważ zawiera proteiny(np. keratyna), emolienty(np. olejek arganowy) i humektanty (np. aloes). Czym jest PEH znajdziecie TUTAJ. Odżywka nie zwiększyła objętości, ale za to nawilżyła i wygładziła włosy. Są po niej miękkie i sypkie. Nałożona na koniec, po umyciu ułatwia rozczesywanie włosów. Bardzo spodobał mi się ten produkt, ze względu na swoje działanie oraz ciekawy i bogaty skład:

Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Cetyl Alcohol, Lauryl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Wheat Protein, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrolyzed Silk, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Amodimethicone, Cetrimonium Methosulfate, Propylene Glycol, Trideceth-12, Quaternium-91, Lecithin, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Sodium Phylate, Parfum

Super produkt ;)

Wcierkę, odżywkę i inne produkty do pielęgnacji włosów marki Equilibra znajdziecie TUTAJ oraz stacjonarnie, np. w Hebe, Naturze czy też aptekach.



A Wy co ostatnio ciekawego testowaliście? ;)





poniedziałek, 3 czerwca 2019

Maska z kolagenem i lithospermum officinale



Niedawno zostałam oficjalną ambasadorką marki Mitomo. Dzięki temu dostałam możliwość przetestowania masek z kolekcji Ukiyo-e.  Więcej informacji o niej znajdziecie TUTAJ
A teraz czas na recenzję pierwszej maseczki:)


Maska z kolagenem i lithospermum officinale


Piękne opakowanie i wspaniałe działanie-tak w skrócie opisałabym tą maskę. 
Sięgnęłam po nią wczoraj, po całodniowej wycieczce. Moja skóra potrzebowała regeneracji. Tak, jak obiecuje producent-dostała jej dawkę. Relaksowałam się z nią około 30 minut. Po zdjęciu skóra stała się bardzo gładka i elastyczna. Posiadam bardzo wrażliwą skórę i produkt nie podrażnił jej. Wręcz przeciwnie! Pozostawił uczucie ukojenia i złagodzenia podrażnień. 
Znajdziemy w niej wiele cennych składników:
  • kolagen, który pomaga zachować młody wygląd skóry,
  • kwas hialuronowy, utrzymuje poziom nawilżenia skóry i działa ujędrniająco i wygładzająco,
  • ekstrakt z korzenia nawrotu lekarskiego, działa kojąco, łagodząco i obkurcza naczynka krwionośne,
  • proszek z liści aloesu, działa nawilżająco, regenerująco i pielęgnująco.


Wynik pierwszego testowania jest jak najbardziej pozytywny:) 


Maskę znajdziecie TUTAJ

niedziela, 28 kwietnia 2019

Piękne włosy na święta-podsumowanie akcji oraz ulubione produkty



Przez ostatnie 3 tygodnie brałam udział w akcji ,,Piękne włosy na święta", zorganizowanym na Instagramie przez @pinkishbeauty oraz @kremdelakrem.pl. Co zyskałam dzięki wyzwaniu?

  • Motywację, bo, gdy człowiek zobaczy tyle zdjęć pięknych włosów to nie może stać bezczynnie i tez zaczyna kombinować ze swoimi. Przy porannym przeglądaniu Stories, gdy natknęłam się na zdjęcie kubka, to automatycznie wyciągałam własny i parzyłam skrzyp lub ziarenka lnu 🙈. 
  • Regularność, bo gdy stosujesz suplementy, pijesz skrzyp czy pokrzywę regularnie to efekty są o wiele lepsze, niż przy okazyjnym stosowaniu. To samo tyczy się pielęgnacji. W moim przypadku regularne wcieranie Banfi zaowocowało mnóstwem baby hair, niczym aureola przy związanych włosach :)
  • Inspirację, bo podpatrzyłam wiele fajnych tricków oraz produktów. Znalazłam gumki, które nie zawierają metalowych elementów i dzięki temu nie niszczą włosów, a dodatkowo świetnie wyglądają na włosach i jako bransoletka. 
  • Cierpliwość, chociaż czasem to u mnie z nią słabo 😖. Każdy bad hair day, po kolejnym myciu może zamienić się w good hair day :). Nie warto się poddawać. Trzeba obserwować swoje włosy i testować co im odpowiada, a co nie, aż znajdziemy najlepszą pielęgnację i produkty dostosowane idealnie do ich potrzeb. Efekty na pewno zaskoczą. 
  • Wiedzę, bo wcześniej glutek lniany stosowałam tylko na włosy, a teraz stosuję także od wewnątrz: pijąc lub dodając ziarenka do miksowanych owoców. Super wzmocnienie także dla paznokci!




Co stosowałam podczas akcji?


Na zdjęciu jest mój podstawowy zestaw, który wybrałam na te 3 tygodnie, ale oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wyszła poza schemat i nie dodała jeszcze kilku dodatków :). 

A oto wymieniona już reszta produktów z poza schematów:





Jak wyglądała pielęgnacja?


Przed prawie każdym myciem moczyłam lekko włosy, nakładałam krem bez spłukiwania z Garniera(Aloe-Air Dry Cream) i na to ok. 2 łyżki oleju lnianego. Wczesywałam i zostawiałam na ok. 40 min. Po zmoczeniu wczesywałam balsam z Agafii (Jałowcowy balsam bania przeciw wypadaniu włosów), aby zemulgować olej. Następnie szampon z Equilibry(Aloe) lub Alterry(oczyszczający węgiel aktywny i melisa), a na mocne mycie szampon Agafii (Tradycyjny szampon syberyjski cedrowy propolis-wzmacniający). Na koniec maska z papają (Garnier Hair Food Papaya) lub odżywka żurawinowa (Garnier Botanic Therapy żurawina&olejek arganowy). 
Jest to tzw. metoda OMO, która stosuję już od dłuższego czasu i daje najlepsze efekty:

O-odżywienie (zwilżamy włosy i nakładamy jakąś lekką odżywkę bez silikonów, ja używam tych, które samodzielnie się nie sprawdzają,a chce je wykończyć. Wczesuję ją we włosy)

M-mycie (nie zmywam odżywki! Nakładam szampon i masuję skórę głowy. Nie myję całych włosów szamponem, a jedynie przy skórze głowy)

O-odżywienie (po zmyciu szamponu i pierwszej odżywki nakładam druga odżywkę, ale bogatszą. U mnie najlepiej sprawdzają się emolientowe. Wczesuję i po chwili spłukuję. Gdy mam więcej czasu nakładam czepek foliowy na ok. 30 min i dopiero po tym czasie zmywam odżywkę)

Myję włosy średnio co 3 dni, więc między myciami nawilżam włosy kremem bez spłukiwania lub rozwodnioną odżywką żurawinową. Prawie codziennie nakładam także na końce olejek z Isany (olejek do włosów kokosowy), aby zabezpieczyć przed uszkodzeniem i rozdwojeniem. 

Niedawno wzmocniłam też włosy przy pomocy henny i cassi, nałożone na około godzinę, a następnie owinięte folią  (osobny post o hennowaniu także napewno się znajdzie). Widzę po zabiegu blask, pogrubienie oraz jasno-rudy kolor, który bardzo mi się podoba. 

Średnio 2-3 razy w tygodniu stosowałam wcierkę Banfi. Zwykłą strzykawką nabieram 5ml i aplikuję na skórę głowy. Masuję przez około 5-10 min opuszkami palców. Przyspiesza to porost włosów i wzmocnienie, a dodatkiem są baby hair. 

Przed samymi świętami zrobiłam laminowanie włosów. Zmieszałam żelatynę i gorącą wodę w proporcji 2:3 i dodałam maskę z papają na oko (ok. 2 łyżki). Po umyciu mocnym szamponem Agafii nałożyłam na odsączone włosy od poły i zawinęłam folią. Po 40 minutach spłukałam i nałożyłam na chwilę odżywkę żurawinową. Ten rodzaj protein moje włosy lubią najbardziej i pokazują to poprzez blask i sypkość. Piękne włosy na święta gwarantowane :)

Gdzie kupuję produkty?

Większość z nich znajdziecie stacjonarnie w Hebe i Rossmanie. W super cenach, szczególnie na promocjach można upolować także w Biedronce, Tesco i Auchan :). Oczywiście wszystkie są dostępne także w sklepach internetowych. 

Czas na efekty :)




Zdjęcia w pochmurna pogodę i niżej po dodaniu trochę światła ;) chyba spróbuję wydobyć taki cudny kolor :3






Cały czas walczę jeszcze z brakiem objętości i strączkowaniem się włosów (na zdjęciach świeżo po rozczesaniu). Wypadanie w wyniku leczenia izotretynoiną nie pomaga, ale mam nadzieję, że jeszcze uda mi się osiągnąć ,,burzę włosów".
Jak na razie jestem zadowolona z efektów, a Wy co sądzicie?

wtorek, 23 kwietnia 2019

Linia młodości od marki Equilibra


Ostatnio miałam okazję przetestować dwa kosmetyki od firmy Equilibra. Są to pianka oczyszczająca oraz krem nawilżający z linii arganowej. Produkty te w składzie mają 98% składników pochodzenia naturalnego. Są szczególnie polecane dla cery wrażliwej, czyli akurat coś dla mnie :)

Jak je oceniam?



Arganowa pianka oczyszczająca

Bardzo lubię oczyszczanie twarzy produktami w formie pianki. Są dla mnie delikatniejsze od żeli. Dużym plusem tego produktu jest brak SLES i SLS. Produkt delikatnie oczyszcza skórę twarzy, bez naruszania jej błony hydrolipidowej. Brak szkodliwych substancji umożliwia także stosowanie pianki na powieki, dzięki czemu można dokładnie zmyć resztki makijażu z całej twarzy, bez konieczności omijania okolic oczu. Jestem bardzo zadowolona, ponieważ moja skóra stała się bardzo miękka i gładka. Po myciu pozostaje uczucie nawilżenia, a do tego przyjemny zapach. Nie podrażnia mojej wrażliwej skóry, więc można śmiało stosować przy kuracji izotretynoiną. Pianka jest pojemności 150ml. Zawiera olejek arganowy, kwas hialuronowy oraz ekstrakt z gardenii. 




Ma krótki, a zarazem bardzo zachęcający skład:

Aqua (Water), Glycerin, Coco-Glucoside, Decyl Glucoside, Dicaprylyl Ether, Glyceryl Oleate, Argan Oil Polyglyceryl-6 Esters, Gardenia Florida Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Parfum (Fragrance), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol.


Produkt znajdziecie  tu


Arganowy nawilżający krem do twarzy

Produkt ma pojemność 75ml i jest bardzo wydajny. Zaletą jest szybkie wchłanianie oraz brak uczucia lepkości na twarzy i tłustego filmu. Idealny pod makijaż! Skóra po użyciu jest miękka, nawilżona i lekko napięta. Nie powoduje u mnie zapychania skóry. Pachnie prawie identycznie jak pianka. Zawiera olej ze słodkich migdałów, który jako emolient utrzymuje poziom nawilżenia skóry,
olej arganowy zapewnia jej odżywienie, a kwas hialuronowy jest odpowiedzialny za napięcie, czyli lifting. Dodatkowo znajdziemy tu witaminę E, czyli naturalny antyoksydant. Jedynym minusem jest obecność aluminium w składzie. Można śmiało stosować zarówno na dzień i na noc. 



A oto cały skład:

Aqua (Water), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Glyceryl Stearate SE, Ethylhexyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Argania Spinosa Kernel Oil, Glycerin, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Gardenia Florida Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Sodium Hyaluronate, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Parfum (Fragrance), Xanthan Gum, Sodium Stearoyl Glutamate, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Hydroxide. 

Produkt znajdziecie tu

Linia arganowa jest bardzo delikatna. Chroni przed starzeniem się skóry, dzięki obecności naturalnych przeciwutleniaczy np. witaminy E. Dobrze sprawdzi się dla osób narażonych na stres ;)

A wy słyszeliście już o włoskich kosmetykach Equilibra?

niedziela, 14 kwietnia 2019

Równowaga PEH



Na początku warto wiedzieć, że głównym budulcem włosów jest keratyna, czyli białko. Włosy są martwym wytworem naskórka, które samodzielnie się nie regenerują, trzeba im pomóc.Odkąd rozpoczęłam swoją świadomą pielęgnację zrezygnowałam z kosmetyków, które zamiast pomagać, tylko szkodziły moim włosom. Zaczęłam uczyć się składów kosmetyków oraz stosować równowagę PEH. Co oznacza ta kosmiczna nazwa?

PEH, czyli Proteiny-Emolienty-Humektanty

Zagadka skrótu rozwiązana, ale do czego nam to potrzebne? Otóż są to główne i najważniejsze składniki, na które powinniśmy zwracać uwagę w produktach. Jak je rozpoznać i co robią z naszymi włosami? Zapraszam do czytania dalej❤

Proteiny

Jak już wspomniałam wcześniej głównym budulcem włosów jest białko, czyli proteiny. Wnikają one w głąb włosa lub tworzą warstwę ochronną. Możemy powiedzieć, że ,,zalepiają" włosowe dziury. 

Jak objawia się ich niedobór oraz nadmiar?

 W niedoborze przede wszystkim widoczne jest strączkowanie włosów i brak objętości-przyklap.Włosy wyglądają na zniszczone,są kruche, a w dotyku szorstkie i łatwo się kołtunią. Są skłonne do rozdwajania się.

Nadmiar protein (przeproteinowanie) także może objawiać się plątaniem i szorstkością, ale dodatkowo przesuszeniem i brakiem połysku. Widoczne jest ich puszenie oraz sztywność. 

Jak je rozpoznać?

W produktach występuja pod nazwami:
  •  Keratin-keratyna
  •  Milk Protein-proteiny mleczne
  •  Oats Protein-proteiny owsiane
  •  Rice Protein-proteiny ryżowe
  •  Soya Protein-proteiny sojowe
  • Wheat Protein-proteiny pszeniczne
  •  Corn Protein-proteiny kukurydziane
  • Collagen-kolagen
  • Elastin-elastyna
  • Silk-jedwab
*Proteiny wielkocząsteczkowe (wymienione wyżej) nawilżają włosy oraz ochraniają filmem.
*Proteiny hydrolizowane (nazwa zaczyna się od Hydrolized) są w stanie naprawić ubytki we włosach.

Przykładowe produkty proteinowe:

  • Kallos Silk, Milk-odżywka
  • Babuszka Agafia, maska jajeczna
  • Ziaja kozie mleko
  • O’herbal, odżywka zwiekszająca objętość cienkich włosów, z ekstraktem z arniki

Emolienty

Emolienty są odpowiedzialne za utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia włosów, poprzez tworzenie na ich powierzchni odpowiedniej warstwy. Najczęściej stosuję je na koniec, aby zatrzymać wszystkie dobre składniki i domknąć pielęgnację lub samodzielnie. 

Jak objawia się ich niedobór oraz nadmiar?

Brak emolientów to brak nawilżenia, czyli suchość i matowość włosów. Są skłonne do puszenia, plątania i elektryzowania się (włosy tworzą własne pole elektryczne wokół głowy😆)
Nadmiar to brak objętości oraz strączkowanie się włosów. 


Jak je rozpoznać?

W produktach występuja pod nazwami:
  • Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol-alkohole tłuszczowe
  • Cyclopentasiloxane, Amodimethicone, Dimethicone-silikony
  • Lanolin-lanolina, czyli wosk
  • wszystkie Oil-oleje (np. Cocos Nucifera Oil, czyli olej kokosowy)
  • wszystkie Seed Extract-ekstrakty (np. Papaya Fruit Extract, czyli Papaja)

Przykładowe produkty emolientowe:

  • Kallos Color-odżywka
  • Garnier, Botanic Therapy-odżywka do włosów matowych, olejek arganowy i kamelia
  • Babuszka Agafia, balsamy np. rokitnikowy, cedrowy, jałowiec albo maska drożdżowa, łopianowa

Humektanty

Są to substancje nawilżające, które pochłaniają wilgoć z powietrza i ,,przyciągają" wodę do włosa. 

Jak objawia się ich niedobór oraz nadmiar?

Przy braku humektantów pojawia się suchość i brak połysku włosów. Są narażone na kruchość i łamliwość. Mogą być także szorstkie w dotyku.
Za dużo nawilżaczy kończy się puszeniem i kołtunieniem. W tym przypadku włosy także się nie błyszczą. 

Jak je rozpoznać?

W produktach występują pod nazwami:

  • Aloe Barbadensis-aloes
  • Mel-miód
  • Panthenol-pantenol
  • Glycerin-gliceryna
  • Sodium Hyaluronate-kwas hialuronowy
  • Malic Acid-kwas jabłkowy
  • Lactic Acid-kwas mlekowy
  • Sucrosum-cukier

Przykładowe produkty humektantowe:

  • Isana Professional Color Shine-odżywka
  • Kallos Aloe-odżywka
  • Petal Fresh, Tea Tree

Jak stosować PEH w codziennej pielęgnacji?

Nie ma tu żadnych sztywnych zasad. Każde włosy są inne i potrzebują jednych składników więcej, a innych mniej. Kluczem jest testowanie i obserwacja oraz stosowanie składników według aktualnych potrzeb. Najważniejszy jest złoty środek! Polecam także filmiki Agi, która mam nadzieję, że rozwieje wasze wszelkie wątpliwości -HumektantyProteinyEmolienty
Załączam także małą ściągę:




Początki świadomej pielęgnacji mogą być trudne:dużo prób, błędów i dziwnych nazw, ale myślę, że warto spróbować! Włosy na pewno się odwdzięczą ;)
A tak wyglądają moje włosy po warkoczach ;)









Maseczka z koenzymem Q10 i lithospermum officinale

Dzisiaj pokażę Wam ostatnią maseczkę z kolekcji Ukiyo-e , które miałam okazję przetestować. Czy zachwyciła mnie jak poprzednie z tej serii?...